Pakowanie…

Jak trudno upchać wszystko co zgromadziło się przez dwa lata w jeden plecak. Tak naprawdę jest to niemożliwe, a przepisy wyraźnie mowią, że tylko 15 kilo można mieć w bagażu głownym wchodząc do samolotu.
Rezygnujemy z wielu rzeczy. Oddajemy znajomym; talerze, fotele, lampka i inne przydatne pierdoły wrocą na swoje miejsce czyli do śmietnika.
Pakujemy też jedną większą paczkę do wysłania pocztą. A i tak zostają rowery, laptopy i bębny.
Mam nadzieję, że jakoś uda nam się dolecieć do Wrocławia z całym tym bagażem bez większych problemow.
Już jutro o 14.00 wyruszamy autobusem w stronę Barcelony…
Adios Valencia, adios Cheste!

Jedna odpowiedź do “Pakowanie…”

  1. kuba Powiedział/a:

    adios valencia, adios cheste….

Dodaj komentarz