Jesteśmy we Wrocławiu.
Udało się dojechać (dolecieć) do Wrocławia!
Na lotnisku dopłaciliśmy jedynie 30 euro za nadbagaż. Piszę jedynie bo za kilogram więcej dopłaca się aż 15 euro. Mieliśmy o 2 kilo za dużo i bardzo nam ulżyło, że tylko tyle.
Wczoraj przywitało nas słońce, a dziś już pochmurno, deszcz.
Powoli staramy się zaklimatyzować, choć jakoś tak z trudem nam to przychodzi. Myślę, że za tydzień będzie już lepiej. Narazie jednak zanurzam się w plecak w poszukiwaniu czegoś cieplejszego do ubrania i nastawiam wodę na herbatę, której nie piłam od miesięcy…